Giżycczanin zamknął sześć lat na przeszkodach rekordem, którego nie da się zignorować

FOT. Urząd Miejski Giżycko
Na trasach OCR i w programie Ninja Warrior Polska nie chodziło o efektowną oprawę, tylko o kolejną próbę, która miała być szybsza od poprzedniej. Mateusz Strupiński z Giżycka zamknął sześć lat startów, w których przeszedł od pierwszych biegów przeszkodowych do mistrzostw Europy i świata, a po drodze zebrał dorobek, który w tej dyscyplinie robi wrażenie nawet na chłodno. Jego historia jest pełna sekundy walki, liny, błota i konsekwencji, ale przede wszystkim pokazuje, jak z lokalnej pasji można dojść na poziom, o którym mówi się już poza Polską.
- Od łyżwiarskiego toru do pierwszych przeszkód
- Wyniki, rekordy i równa droga przez najwyższy poziom
- Zamknięty projekt i nowy etap po sportowej stronie
Od łyżwiarskiego toru do pierwszych przeszkód
Zanim Mateusz Strupiński zaczął liczyć zwycięstwa w OCR i Ninja, przez lata budował formę na lodzie. W łyżwiarstwie szybkim zaliczył 112 wyścigów na dystansach od 500 do 3000 metrów, ale nie przebił się do mistrzostw Europy ani świata. Ten sportowy niedosyt nie zatrzymał go na długo. Gdy pojawił się w trzecim sezonie Ninja Warrior Polska, a chwilę później wystartował w Runmageddonie w Ełku w formule Elite w sierpniu 2020 roku, ruszyła droga, która miała całkiem zmienić jego sportowe życie.
Sam opisuje to bez ozdobników:
„Postawiłem na sport całym sobą – miałem tylko uparty charakter, trochę talentu, ale przede wszystkim wytrwałość i ciężką pracę.”
W innym miejscu dorzuca jeszcze prostą zasadę, która prowadziła go przez kolejne sezony:
„Jak nie drzwiami, to trzeba oknem – aż do skutku.”
Ta konsekwencja dała efekt liczony nie w deklaracjach, lecz w startach. W ciągu sześciu lat Strupiński wystąpił w 16 mistrzostwach krajowych, europejskich i światowych. Łącznie od 2007 do 2026 roku uzbierał 228 sportowych startów, a sam bilans pokazuje, jak długą i wymagającą drogę przeszedł od pierwszych prób do poziomu, na którym rywalizują najlepsi.
Wyniki, rekordy i równa droga przez najwyższy poziom
Dorobek zawodnika z Giżycka nie opiera się na jednym głośnym wyniku, tylko na serii mocnych występów. W jego zestawieniu są zwycięstwa, podia, tytuły i rekordy, które budowały nazwisko krok po kroku. Najmocniej wybrzmiewają liczby:
- 38 zwycięstw, 10 drugich miejsc i 18 trzecich lokat.
- Tytuł mistrza Europy w drużynie oraz wicemistrza indywidualnie w OCR 400 w Irlandii w 2025 roku.
- Ósme miejsce na świecie w Chinach w 2025 roku na dystansie OCR 400.
- Cztery tytuły mistrza ligi krakowskiej OCR i jedno wicemistrzostwo w latach 2021–2026.
- Cztery tytuły mistrza klubu BF24GYM w latach 2021–2025.
Do tego dochodzą wyczyny, które pokazują skalę jego przygotowania. Podczas Runmageddonu ustanowił najlepszy w kraju czas wspinaczki po linie na 10 metrów – 7,92 sekundy. Wygrał też Runmageddon Games we Wrocławiu w 2023 roku. Z kolei próbę 500 muscle upów w 5 godzin i 20 minut wykonał jako pierwszy w Polsce, a całe wyzwanie było transmitowane na żywo w klubie One World Giżycko. To właśnie takie momenty najmocniej pokazują, że sport przeszkodowy nie kończy się na jednym biegu – wymaga siły, techniki i głowy, która nie odpuszcza po pierwszym kryzysie.
W 2021 roku Strupiński wygrał także plebiscyt na najlepszego zawodnika Ninja w Polsce. Dla Giżycka to sygnał wyraźny: w mieście rośnie sportowiec, który nie tylko zdobywa medale, ale też przenosi nazwę miejscowości na mapy zawodów, gdzie liczą się czas, precyzja i odporność na presję.
Zamknięty projekt i nowy etap po sportowej stronie
Strupiński zamknął swój projekt „Mistrzostwa” podczas mistrzostw Polski w Elblągu w 2026 roku. Właśnie tam domknął pełny cykl startów na wszystkich poziomach i dystansach, w jakich rywalizował. Sam uważa, że to był wycinek drogi, który może wyznaczyć nowy standard w przeszkodach – nie przez pojedynczy błysk, ale przez pełną konsekwencję i wszechstronność.
W jego opowieści ważne miejsce zajmuje też pierwszeństwo w skali europejskiej. Zawodnik przekonuje, że może być pierwszym w Europie, który przeszedł kompletny cykl startów w OCR 100 m, OCR 400 m, short 3 km i Ninja, od poziomu krajowego aż po mistrzostwa świata. Równolegle trzeba pamiętać, że dyscyplina wchodzi w nową fazę. Od 2026 roku, po rozwiązaniu federacji World Obstacles FISO, rywalizacja ma się dzielić na ścieżkę olimpijską z pięciobojem i na zawody komercyjne. Dla takich zawodników jak on oznacza to konieczność wyboru kierunku, który najlepiej odpowiada ich stylowi i ambicji.
Strupiński nie ukrywa, że dziś patrzy już także poza sportowe tory. Chce wrócić do pracy na morzu, najlepiej w Royal Caribbean, w dziale sport staff na statkach wycieczkowych. Rozważa też indoor skydiving dla wybranych kandydatów. Podkreśla, że bez startów w Ninja Warrior i OCR nie trafiłby do takiej ścieżki zawodowej. W jego myśleniu to naturalne przedłużenie sportu – inna scena, ale podobna dyscyplina i odpowiedzialność.
W tle pozostaje jeszcze symboliczny pojedynek z Kubą Zawistowskim, jednym z najbardziej utytułowanych zawodników OCR w Polsce. Obaj sięgnęli po złoto w sztafecie OCR 400 m na mistrzostwach Europy w drużynie w Irlandii w 2025 roku, a w lidze Krakoskiego Challengu 2026 różnica między nimi wyniosła zaledwie trzy punkty. To domknięcie pewnego etapu, które ma w sobie sporo sportowej klasy. Dodatkowym znakiem końca i zarazem nowego otwarcia będzie odcinek Ninja vs Ninja z jego udziałem, zapowiedziany na 14 kwietnia 2026 roku w Polsacie.
Na końcu zostaje zdanie, które dobrze zbiera całą tę drogę:
„Zrobiłem wszystko, co mogłem”
I chyba właśnie dlatego ta historia z Giżycka nie brzmi jak przypadkowy sukces, tylko jak sportowa praca wykonana do samego końca.
na podstawie: Urząd Miejski Giżycko.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Giżycko). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Giżycczanin zamknął sześć lat na przeszkodach rekordem, którego nie da się zignorować

Giżycko szykuje wodne otwarcie sezonu i majówkę rozlaną po mieście

Trzy dni zapisów na bezpłatne USG, a miejsc w ambulansie jest niewiele

Giżycko oddało hołd ofiarom Smoleńska przy Murze Pamięci

Giżycko kieruje pieniądze tam, gdzie potrzeba ich najbardziej

W Giżycku rusza cykl o zdrowiu bez mitów i bez kosztów

Salto czeka na dom – gmina Ryn szuka dla niego opiekuna

Honda wbiła się w ogrodzenie w Giżycku - kierowca wcześniej pędził po mieście

Fałszywe inwestycje i BLIK - mieszkańcy powiatu stracili fortunę w sieci

Giżyckie szkoły wchodzą do Rowerowego Maja, a dzieci ruszą po kilometry

W Giżycku spokojna rozmowa w DPS, ale temat zrobił się poważny

Zderzenie na skrzyżowaniu w Staświnach - jedna osoba trafiła do szpitala

Stroiki z bukszpanu i bazi przyciągnęły ponad 20 wielkanocnych prac do Wilkas

Giżycko znowu pobiegnie w niebieskim geście wsparcia dla osób w spektrum autyzmu
Przydatne dane teleadresowe
- Wzgórze św. Brunona w Giżycku. Punkt widokowy, miejsce wypoczynku i historia męczennika
- Odkryj z nami Giżycko. Najlepsze atrakcje i ukryte perełki w mieście
- Odkryj, jakie jezioro jest w Giżycku: Niegocin - Perła Mazur
- Jezioro Kisajno, odkryj ukryte zakątki przyrodnicze
- Puszcza Borecka - Dziki klejnot Mazur
- Jakie są jeziora w Giżycku?
