Kajak przewrócił się na jeziorze Brożówka. 55-latek zmarł w szpitalu

Kajak przewrócił się na jeziorze Brożówka. 55-latek zmarł w szpitalu

Po przewróceniu kajaka 55-letni mężczyzna zniknął pod powierzchnią jeziora Brożówka w gminie Kruklanki. Jego żona dopłynęła do brzegu, ponieważ miała założony kapok. Mimo reanimacji prowadzonej przez strażaków mężczyzna zmarł w szpitalu w Giżycku.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 19:40. Małżeństwo z województwa lubelskiego wypoczywało nad jeziorem Brożówka. 52-letnia kobieta i jej 55-letni mąż wybrali się na kajak.

Podczas pływania kajak się przewrócił. Kobieta miała kapok i bezpiecznie dopłynęła do brzegu. Mężczyzna nie miał kapoka i zniknął pod powierzchnią wody.

Mężczyznę odnalazł w jeziorze strażak z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kruklankach. Następnie strażacy Państwowej Straży Pożarnej z Giżycka wydobyli go z wody i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Reanimację prowadzili do czasu przyjazdu zespołu medycznego, któremu przekazali poszkodowanego.

55-latek trafił do szpitala w Giżycku, gdzie zmarł. Policjanci ustalili, że przed zdarzeniem małżeństwo spożywało alkohol. Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Giżycku wyjaśniają dokładne okoliczności i przyczyny tragedii.

Najbardziej przejmujący w tej sprawie jest prosty fakt: kapok pozwolił kobiecie dopłynąć do brzegu, a mężczyzna bez tego zabezpieczenia zniknął pod wodą. Na jeziorze kilka minut może zdecydować o życiu, a alkohol dodatkowo zwiększa ryzyko utraty kontroli w sytuacji zagrożenia.

na podstawie: KPP Giżycko.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji