Spalona świątynia i ślady w posadzce. W Giżycku opowiedzą dawną historię

Spalona świątynia i ślady w posadzce. W Giżycku opowiedzą dawną historię

W Giżycku historia nie zostaje za szybą gabloty, tylko wychodzi spod kamieni i z popiołu dawnych pożarów. Podczas 60. Spotkania z historią opowieść o leckiej parafii ma poprowadzić przez pierwszą świątynię, dramatyczny ogień z 1822 roku i znaleziska, które odsłonił remont kościelnej posadzki. W centrum znajdzie się też pytanie, które od lat rozpala wyobraźnię miłośników regionalnych dziejów – czy w tle tej historii rzeczywiście pojawia się Karl Schinkel. To będzie wieczór, w którym przeszłość przemówi nie tylko słowami, lecz także kamieniem, ziemią i archeologicznym śladem.

  • Ogień, który przerwał historię i zmusił do odbudowy
  • Pod posadzką zostały relikty, które opowiadają więcej niż kronika
  • Dwa głosy i jedno spotkanie w Giżyckim Archiwum Cyfrowym

Ogień, który przerwał historię i zmusił do odbudowy

Dzieje leckiej parafii układają się w opowieść pełną przerw, strat i kolejnych prób podniesienia się z ruin. Organizatorzy spotkania przypomną, gdzie stał pierwszy kościół parafialny, kiedy został przeniesiony i z czego go wzniesiono. To właśnie te pytania otwierają szerszą opowieść o dawnym centrum religijnym, które przez stulecia nie miało spokoju.

Najmocniejszym punktem tej historii pozostaje pożar z 3 kwietnia 1822 roku. Ogień zniszczył dużą część zabudowy, a wraz z nią codzienny porządek mieszkańców. W takich chwilach odbudowa nie oznaczała tylko murów. Trzeba było od nowa skleić także wspólnotę, rytm nabożeństw i zwykłe poczucie ciągłości.

Właśnie wtedy rozpoczęły się starania o nową świątynię. W lokalnym obiegu pojawia się nazwisko Karla Schinkla, jednego z najwybitniejszych architektów Europy, ale nie jest przesądzone, czy rzeczywiście to jemu chciano powierzyć projekt. Ta wątpliwość dodaje całej historii odrobinę napięcia. Nie wszystko zostało bowiem zapisane czarno na białym, a część odpowiedzi wciąż trzeba wyczytywać między zachowanymi śladami.

Pod posadzką zostały relikty, które opowiadają więcej niż kronika

Dr Jerzy Marek Łapo pokaże wyniki badań przeprowadzonych podczas ostatniego remontu kościelnej posadzki. To właśnie tam, pod warstwą codzienności, odsłoniły się relikty dawnych konstrukcji, fragmenty krypt grobowych i pozostałości kolumn. Takie odkrycia działają jak okno wybite w murze czasu – nagle widać to, co przez lata pozostawało ukryte.

Z tych znalezisk można odczytać znacznie więcej niż tylko układ starej świątyni. Każdy fragment pomaga odtworzyć budowlę, która zniknęła wraz z powstaniem współczesnego kościoła. W opowieści pojawią się także kamienne płyty nagrobne, nazywane pieniądzami grobowymi, a obok nich dawne zwyczaje związane ze szczątkami zmarłych. To temat, który zwykle budzi ciekawość, bo pokazuje, jak inaczej myślano o pamięci, śmierci i miejscu spoczynku.

Na tym nie koniec. Spotkanie ma zahaczyć nawet o dietę ówczesnych budowniczych, a więc o detal z pozoru odległy od wielkiej historii, lecz bardzo ludzki. Dzięki takim wątkom przeszłość przestaje być jedynie datą i nazwiskiem. Nabiera zapachu warsztatu, pyłu i codziennego trudu.

Dwa głosy i jedno spotkanie w Giżyckim Archiwum Cyfrowym

Wydarzenie poprowadzą dwaj prelegenci – Jan Sekta oraz dr Jerzy Marek Łapo. Spotkanie odbędzie się w siedzibie Giżyckiego Archiwum Cyfrowego i będzie także dostępne w transmisji na facebookowym profilu GAC-u Giżycko. To ważna wiadomość dla tych, którzy interesują się lokalną historią, ale nie zawsze mogą pojawić się na miejscu.

  • Kiedy – 23 kwietnia, godz. 17:00
  • Gdzie – siedziba Giżyckiego Archiwum Cyfrowego
  • Prelegenci – Jan Sekta, dr Jerzy Marek Łapo
  • Transmisja – profil GAC-u Giżycko na Facebooku

Spotkanie współfinansowano ze środków budżetowych Miasta Giżycka.

na podstawie: UM Giżycko.