Weekend na drogach Giżycka - trzech pijanych kierowców i dwa auta w drzewach

Weekend na drogach Giżycka - trzech pijanych kierowców i dwa auta w drzewach

Na giżyckich drogach policjanci zatrzymali kierowcę z ponad 3,5 promila alkoholu, a kolejny, już następnego dnia, wjechał Peugeotem w drzewo mając blisko 2,5 promila. Jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Giżycku, miniony weekend przyniósł też 42 kontrole, 28 wykroczeń i dwa zatrzymane dowody rejestracyjne. W jednym z groźniejszych zdarzeń 82-letnia rowerzystka trafiła do szpitala ze złamaniami żeber.

Policjanci ruchu drogowego skupili się na prędkości, sygnalizacji świetlnej i zachowaniach kierowców w rejonie przejść dla pieszych. Najczęściej ujawnianym wykroczeniem było przekraczanie dozwolonej prędkości - dopuściło się go 17 kierowców, w tym 5 w pobliżu przejść dla pieszych. Funkcjonariusze reagowali też na nieprawidłową zmianę pasa ruchu, zatrzymanie pojazdu w niedozwolonym miejscu, jazdę wzdłuż po przejściu dla pieszych, brak wymaganych świateł oraz korzystanie z telefonu podczas jazdy. W czasie weekendu przebadali 30 kierowców na zawartość alkoholu.

Do pierwszego poważnego zdarzenia doszło w piątek przed godziną 13.00 w Giżycku na ul. Suwalskiej. 82-letnia mieszkanka, wjeżdżając rowerem na przejście dla pieszych, doprowadziła do zderzenia z prawidłowo jadącym Oplem. Kobieta została przewieziona do szpitala, gdzie stwierdzono liczne złamania żeber. W sobotę około godziny 11.30 w Starej Rudówce w gminie Ryn 44-letnia kierująca Oplem, z nieustalonych przyczyn, zjechała na pobocze i uderzyła w przydrożne drzewo. Jechała sama i była trzeźwa, ale także w tym przypadku skończyło się złamaniem żeber.

Tego samego dnia przed godziną 13.00 policjanci zatrzymali 47-letniego kierowcę Peugeota, który był pijany. Badanie wykazało ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany, a samochód zabezpieczono procesowo. W niedzielę po godzinie 17.00 w miejscowości Zielony Gaj w gminie Kruklanki 52-letni kierowca Peugeota, mając blisko 2,5 promila alkoholu, stracił panowanie nad autem i uderzył w drzewo. Nie odniósł obrażeń, ale policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.

Prowadzenie po alkoholu wciąż pozostaje jednym z najgroźniejszych zachowań na drodze i w takich sprawach w grę wchodzi odpowiedzialność przewidziana w Kodeksie karnym. Ten weekend w powiecie giżyckim pokazał to bardzo wyraźnie - kilka minut brawury i alkoholu wystarczyło, by zwykła jazda zamieniła się w interwencję policji, szpital i zabezpieczony samochód.

na podstawie: Policja Giżycko.