Alkoholowe zgłoszenie o pożarze postawiło służby w Giżycku na nogi

Alkoholowe zgłoszenie o pożarze postawiło służby w Giżycku na nogi

FOT. Policja Giżycko

Pięć zastępów straży pożarnej i dwa policyjne patrole ruszyły do rzekomego pożaru dachu w Giżycku. Na miejscu nie znaleziono ani ognia, ani zagrożenia. 46-letni mieszkaniec miasta odpowie za bezpodstawne wezwanie służb.

We wtorek o godzinie 11:11 do służb trafiło zgłoszenie o pożarze dachu budynku przy ul. Pionierskiej w Giżycku. Dyżurni skierowali tam pięć zastępów straży pożarnej oraz dwa policyjne patrole. Interwencja ruszyła natychmiast, bo meldunek dotyczył zagrożenia, które mogło wymagać szybkiej reakcji ratowników.

Na miejscu strażacy i policjanci nie potwierdzili jednak żadnego pożaru. Nie było też oznak realnego zagrożenia. Zgłaszający twierdził, że zauważył dym unoszący się spod dachu, ale dokładne sprawdzenie miejsca nie wykazało niczego niepokojącego. Komenda Powiatowa Policji w Giżycku podała też, że 46-latek był pod wyraźnym działaniem alkoholu.

Mężczyzna usłyszał, że przeciwko niemu trafi do sądu wniosek o ukaranie za wywołanie niepotrzebnej czynności organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub instytucji użyteczności publicznej. Chodzi o wykroczenie z art. 66 Kodeksu wykroczeń. Za takie zgłoszenie grożą realne konsekwencje, bo każda fałszywa interwencja angażuje ludzi i sprzęt, które w tym samym czasie mogą być potrzebne przy prawdziwym pożarze albo wypadku.

na podstawie: Policja Giżycko.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Giżycko). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.