Giżyckie kamienie polecą do Krakowa i mają ściągnąć turystów na Mazury

Giżyckie kamienie polecą do Krakowa i mają ściągnąć turystów na Mazury

FOT. Urząd Miejski w Giżycku

Na krakowskich ulicach pojawią się niewielkie kamienie z kodami QR, ale nie będą zwykłą miejską ciekawostką. Każde znalezione „znalezisko” ma prowadzić prosto do mazurskiej oferty – z voucherami, nagrodami i pomysłem na wyjazd do Giżycka. To promocja, która zamiast reklamowego hałasu stawia na zabawę i na konkretny cel.

  • Kamień z QR ma zamienić przypadkowe znalezisko w plan na wyjazd
  • Kalendarz akcji prowadzi od internetu przez lotnisko aż po finał w Balicach
  • Mazurska promocja stawia na zabawę, ale cel jest bardzo konkretny

Kamień z QR ma zamienić przypadkowe znalezisko w plan na wyjazd

W Giżycku rusza akcja, która ma zainteresować Małopolskę Mazurami w dość nieoczywisty sposób. W Krakowie zostaną ukryte specjalne kamienie z kodami QR, a ten, kto na nie trafi, będzie mógł zeskanować kod albo wejść na stronę ukrytą z tyłu kamienia. Potem wybiera się nagrodę w specjalnym „sklepie” z voucherami od organizatorów i partnerów z regionu.

Pomysł jest prosty, ale wyraźnie nastawiony na efekt praktyczny – nagroda nie kończy się na samym odkryciu kamienia. Trzeba ją później wykorzystać, a to ma zachęcać do zaplanowania wyjazdu na Mazury i odwiedzenia Giżycka, które promuje się tu jako żeglarska stolica Polski. Właśnie na takim skojarzeniu opiera się cała akcja: najpierw zabawa, potem konkretna podróż.

Kalendarz akcji prowadzi od internetu przez lotnisko aż po finał w Balicach

Promocja już wystartowała w serwisie ESKA, a w kolejnych dniach ma wejść w coraz szerszy zasięg. Organizatorzy rozpisali działania na kilka etapów, tak żeby zainteresowanie nie zgasło po jednym dniu, tylko stopniowo rosło aż do finału.

Najważniejsze punkty harmonogramu wyglądają tak:

  • 7 kwietnia – „wielkie kręcenie rolek” na lotnisku Olsztyn -Mazury,
  • 12–18 kwietnia – obecność akcji w Radiu ESKA Kraków,
  • 18 kwietnia – finał w Krakowie, na lotnisku Balice, z kołem fortuny, regionalnymi produktami i hostessami w strojach ludowych.

Całość ma trwać do 31 maja albo do wyczerpania nagród. To ważne dla tych, którzy znajdą kamień lub usłyszą o kampanii od znajomych z Krakowa – voucherów nie będzie można odkładać w nieskończoność, więc liczy się szybka reakcja.

Mazurska promocja stawia na zabawę, ale cel jest bardzo konkretny

W tej akcji nie chodzi wyłącznie o głośne hasło i jednorazowy efekt. Organizatorzy wyraźnie chcą przełożyć ciekawostkę z kamieniami na realne rezerwacje i przyjazdy z południa Polski. Stąd pomysł na nagrody, partnerów z regionu i finał z lokalnym charakterem, który ma przyciągnąć uwagę nie tylko samą formą, ale też smakiem i atmosferą.

W komunikacie pojawia się też podziękowanie dla firm, które włączyły się w przedsięwzięcie. To pokazuje, że akcja ma szersze zaplecze niż tylko pojedynczy promocyjny gest – Giżycko buduje w ten sposób wspólną ofertę regionu i próbuje przebić się z nią do odbiorców, którzy na co dzień Mazur nie kojarzą z pierwszego wyboru.

na podstawie: Urząd Miejski w Giżycku.