Giżyckie pacynki z kolorowych skarpetek pojechały z Kingą do Ełku

2 min czytania
Giżyckie pacynki z kolorowych skarpetek pojechały z Kingą do Ełku

FOT. Urząd Miejski w Giżycku

W Ełku tego dnia najważniejsze były nie oficjalne wystąpienia, lecz małe gesty, które od razu łączą ludzi. Z Giżycka przyjechała tam mała Kinga Płatosz, objęta w tym roku akcją charytatywną Burmistrza Giżycka, a towarzyszyli jej rodzice i naczelnik Wydziału Promocji Urzędu Miejskiego. W jej rękach znalazł się efekt miejskiego konkursu na pacynki ze skarpetek – kilkadziesiąt kolorowych, ręcznie wykonanych maskotek. Takie spotkania przypominają, że wsparcie potrafi mieć bardzo konkretną, ciepłą i widzialną formę.

  • Skarpetkowe maskotki z Giżycka stały się czymś więcej niż zabawą
  • Ełk zebrał rodziny z kilku miast i dalekich miejsc

Skarpetkowe maskotki z Giżycka stały się czymś więcej niż zabawą

Przed wyjazdem do Ełku giżycki ratusz ogłosił konkurs na pacynki uszyte z kolorowych skarpetek. Pomysł szybko spotkał się z dużym odzewem, a mieszkańcy zaczęli przynosić własne prace, każdą inną, każdą zrobioną ręcznie i z wyraźną fantazją.

W efekcie powstało około kilkudziesięciu maskotek, które Kinga Płatosz wraz z mamą, Sylwią Płatosz, zabrały ze sobą na III Ełcki Zjazd Rodzin Osób z Zespołem Downa. To nie była tylko miła pamiątka z Giżycka, ale też znak, że lokalna inicjatywa może przełożyć się na realne wsparcie i zauważalną obecność w ważnym dla rodzin wydarzeniu.

Ełk zebrał rodziny z kilku miast i dalekich miejsc

Na zjeździe spotkali się goście z różnych stron – m.in. z Olecka, Pisza i Wałbrzycha . Taki przekrój miejsc pokazuje, że potrzeba rozmowy i wymiany doświadczeń nie kończy się na jednym mieście ani jednym regionie. Właśnie dlatego program wydarzenia opierał się na aktywnościach animacyjnych i integracyjnych, które ułatwiały wspólne spędzanie czasu bez pośpiechu i dystansu.

W tle całego spotkania najważniejsze pozostawały bliskość, otwartość i wzajemne wsparcie. Dla uczestników to przestrzeń, w której można nie tylko pobyć razem, ale też zobaczyć, że podobne doświadczenia łączą rodziny z różnych miejsc i budują sieć relacji mocniejszą niż pojedyncze wydarzenie.

na podstawie: UM Giżycko.

Autor: krystian