Fałszywe inwestycje i BLIK - mieszkańcy powiatu stracili fortunę w sieci

Fałszywe inwestycje i BLIK - mieszkańcy powiatu stracili fortunę w sieci

W jednym przypadku bank zablokował konto, a kontakt z oszustem nagle stał się agresywny - pieniędzy nie udało się odzyskać. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Giżycku prowadzą kilka postępowań po internetowych wyłudzeniach, które pochłonęły łącznie kilkadziesiąt tysięcy złotych. Sprawcy wykorzystali fałszywe inwestycje, portale ogłoszeniowe i metodę BLIK.

Do giżyckich policjantów zgłosiło się kilka osób, które padły ofiarą oszustów działających w sieci. Przestępcy podszywali się pod doradców inwestycyjnych, pracowników banku i rzekomych kupujących. Schemat za każdym razem był inny, ale cel pozostawał ten sam - wyciągnąć od pokrzywdzonych pieniądze, zanim zorientują się, że trafili na fałszywy kontakt.

Najwięcej straciła kobieta, która natrafiła w internecie na ogłoszenie o możliwości inwestowania na giełdzie. Po wypełnieniu formularza skontaktowała się z nią kobieta, a potem mężczyzna przedstawiający się jako „Andrzej”. Pod ich wpływem pokrzywdzona wykonywała kolejne przelewy, które miały rzekomo odblokować wypłatę zysku. Przelała między innymi 1000 zł i równowartość 3000 euro, później doszły następne kwoty opisane jako kaucja. Na te operacje wzięła nawet kredyt. Łącznie przekazała oszustom ponad 25 tysięcy złotych.

Gdy bank zablokował jej konto i ostrzegł przed podejrzeniem oszustwa, kontakt ze sprawcą zrobił się agresywny. Pieniędzy nie odzyskała.

W kolejnym przypadku mieszkanka wystawiła wózek dziecięcy na portalu ogłoszeniowym. Wkrótce odezwała się do niej osoba podająca się za zainteresowanego kupującego i przesłała link do fałszywej strony, łudząco podobnej do portalu sprzedażowego. Kobieta została poproszona o kod BLIK, który miał potwierdzić transakcję i umożliwić wysyłkę kuriera po przedmiot. Po podaniu kodu z jej konta zniknęło 1211 złotych.

Trzecia sprawa dotyczyła kolejnej fałszywej inwestycji znalezionej w internecie. Po kliknięciu w link i podaniu danych do kobiety zadzwonili mężczyźni podający się za doradców finansowych. Nakłonili ją do przelewu w wysokości 980 złotych na wskazane konto. Po wykonaniu transakcji kontakt urwał się natychmiast.

Policjanci z Giżycka przypominają, by nie klikać w nieznane linki, nie podawać kodów BLIK osobom trzecim i nie wykonywać przelewów na polecenie obcych osób obiecujących szybki zysk. W przypadku podejrzenia oszustwa trzeba od razu skontaktować się z bankiem i zgłosić sprawę na Policję. W takich sprawach w grę wchodzi odpowiedzialność przewidziana w kodeksie karnym za oszustwo.

Ta seria pokazuje, jak łatwo internetowa pułapka potrafi opróżnić konto w kilka minut - sprawcy grają na chciwości, pośpiechu i zaufaniu, a ofiary zostają z rachunkiem, który boli najbardziej.

na podstawie: Policja Giżycko.