Z Giżycka przez Saharę - rowery za 200 zł i ponad 1000 km afrykańskiej trasy

Dwaj podróżnicy z Giżycka wrócili z miesięcznej wyprawy, którą mierzyły się z piaskiem, upałem i długimi odcinkami bez cywilizacji. Zamiast drogich rowerów zabrali ze sobą sprzęt kupiony za symboliczną kwotę i - jak mówią - serce do podróży. Opowieść o Mauretanii miesza wrażenia z refleksją o gościnności i codziennym trawersie Sahary.
- Z Giżycka na pustynię - jak zaczęła się wyprawa
- Przez Mauretanię i słynny Iron train - miejsca, które zostały w pamięci
- Wcześniejsza trasa - pięć krajów i setki miejsc spotkań
Z Giżycka na pustynię - jak zaczęła się wyprawa
W wyprawie wzięli udział Jakub Czetyrbok i Wojciech Piotrowski. Panowie ruszyli z prostym wyposażeniem i rowerami zakupionymi w Giżycku za 200 zł. Przez około miesiąc przemierzali Saharę, przejeżdżając łącznie ponad 1000 kilometrów — często po rozgrzanym piachu i długich, pozbawionych zabudowań odcinkach. Rowerowe etapy kończyły się spotkaniami z miejscowymi, którzy — jak opowiadają — wielokrotnie okazali im pomoc i gościnność.
“Największą trudnością wyprawy, były ogromne odległości między miastami oraz wysokie temperatury Sahary.”
- Jakub Czetyrbok
Rowery, które towarzyszyły im przez pustynię, ostatecznie zostawili w Mauretanii — przekazali je osobom, które ich gościły podczas podróży.
Przez Mauretanię i słynny Iron train - miejsca, które zostały w pamięci
Trasa w Mauretanii obfitowała w kontrasty: od bezkresnych wydm po zabytkowe miasteczka. Podczas wyprawy podróżnicy przejechali fragment legendarnego mauretańskiego pociągu - Iron train - i odwiedzili święte miasta Chinguetti i Ouadanne. Z relacji wynika, że największe wrażenie zrobiła na nich przyjazność mieszkańców oraz obrazy stad wielbłądów przecinających pustynną drogę.
Wcześniejsza trasa - pięć krajów i setki miejsc spotkań
To nie była ich pierwsza podróż po Afryce Zachodniej. W opisie wcześniejszej, miesięcznej wyprawy z kwietnia, wymienili przejazd przez Sierra Leone, Guineę, Gwinee-Bissau, Gambię i Senegal — łącznie około 2000 kilometrów w regionie zachodniego wybrzeża. Wtedy też korzystali głównie z lokalnego transportu - zatłoczonych busów i shared-taxi - co pozwoliło im dotrzeć do miejsc poza utartymi szlakami i poznać zwyczaje wielu plemion.
“Przemieszczaliśmy się wtedy lokalnym transportem, czyli zatłoczonymi busami lub upakowanymi do granic możliwości shared-taxi.”
- Wojciech Piotrowski
Ich podróże były mieszanką trekkingów, noclegów w namiocie i długich przejazdów, a każda trasa dawała możliwość wejścia w bliższy kontakt z lokalną kulturą.
Mieszkaniec Giżycka może z tej opowieści wynieść więcej niż obraz egzotyki - to także przypomnienie, że tanie rozwiązania i elastyczność logisticzna potrafią otworzyć drzwi do miejsc, które na pierwszy rzut oka wydają się trudno dostępne. Dla planujących podobną wyprawę warto pamiętać o przygotowaniu na upał i wielogodzinne etapy bez punktów zaopatrzenia, o szacunku dla lokalnych zwyczajów oraz o tym, że kontakt z ludźmi często jest największą wartością podróży.
na podstawie: Urząd Miejski Giżycko.
Ostatnie Artykuły

Giżycczanin zamknął sześć lat na przeszkodach rekordem, którego nie da się zignorować

Giżycko szykuje wodne otwarcie sezonu i majówkę rozlaną po mieście

Trzy dni zapisów na bezpłatne USG, a miejsc w ambulansie jest niewiele

Giżycko oddało hołd ofiarom Smoleńska przy Murze Pamięci

Giżycko kieruje pieniądze tam, gdzie potrzeba ich najbardziej

W Giżycku rusza cykl o zdrowiu bez mitów i bez kosztów

Salto czeka na dom – gmina Ryn szuka dla niego opiekuna

Honda wbiła się w ogrodzenie w Giżycku - kierowca wcześniej pędził po mieście

Fałszywe inwestycje i BLIK - mieszkańcy powiatu stracili fortunę w sieci

Giżyckie szkoły wchodzą do Rowerowego Maja, a dzieci ruszą po kilometry

W Giżycku spokojna rozmowa w DPS, ale temat zrobił się poważny

Zderzenie na skrzyżowaniu w Staświnach - jedna osoba trafiła do szpitala

Stroiki z bukszpanu i bazi przyciągnęły ponad 20 wielkanocnych prac do Wilkas

Giżycko znowu pobiegnie w niebieskim geście wsparcia dla osób w spektrum autyzmu
Przydatne dane teleadresowe
- Wasze ulubione mazurskie kąpieliska: Jakie jezioro najbardziej skrada serca turystom?
- Gdzie dobrze i tanio zjeść w Giżycku? Odkrywamy najlepsze miejsca na gastronomicznej mapie miasta
- Czarter jachtów w Giżycku praktyczny przewodnik dla turystów
- Szlaki turystyczne w Giżycku: przewodnik po ukrytych zakątkach
- Trasa Jezioro Jagodne-MOR: Epicka wyprawa rowerowa w sercu Mazur
- Dlaczego warto spróbować sielawy będąc na Mazurach w sezonie letnim 2024?
