Podczas minionego weekendu giżyccy policjanci interweniowali wobec trzech nietrzeźwych kierowców i pracowali na miejscu dachowania peugeota. Nietrzeźwy rekordzista to kierująca oplem, która miała 2 promile alkoholu w organizmie. Ponadto kobieta będąc w stanie nietrzeźwości przewoziła swoje małoletnie dzieci w wieku 4 i 6 lat. Została zatrzymana w policyjnej celi do wyjaśnienia sprawy. Już usłyszała zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.

Pierwszy nietrzeźwy kierowca w ręce policjantów wpadł zaraz po tym jak wjechał swoim autem do przydrożnego rowu, gdzie uderzył w drzewo. Zdarzenie miało miejsce 16 października br około godz: 07:30 w Giżycku na ul. Moniuszki. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 44-latek kierując hyundaiem jechał w kierunku m. Wilkasy. Po wyjściu z łuku drogi auto wpadło w poślizg, kierowca nie zapanował nad nim w wyniku czego zjechał do przydrożnego rowu, gdzie uderzył w drzewo. Badanie stanu trzeźwości kierowcy wskazało, że miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Pasażer również był pijany, 49-latek wydmuchał także blisko 2 promile alkoholu. Mężczyźni w wyniku zdarzenia nie odnieśli obrażeń.

Również w sobotę (16.10.2021 r.) kilka minut po godz: 14:00 dyżurny giżyckiej komendy otrzymał zgłoszenie, że nietrzeźwa kobieta jeździ swoim autem i przewozi małoletnie dzieci. Świadkowie poinformowali, że zabrali kobiecie kluczyki do auta celem udaremnienia jej dalszej jazdy. W rozmowie z policjantami 44-latka przyznała, że jeździła autem będąc w stanie nietrzeźwości, jak również przyznała, że w aucie przebywały jej dzieci w wieku 4 i 6 lat. Badanie stanu trzeźwości wskazało, że miała 2 promile alkoholu w organizmie. Dzieci zostały przekazane pod opiekę trzeźwej osoby, a 44-latka została zatrzymana w policyjnej celi do wyjaśnienia sprawy. Już usłyszała zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Policjanci również wyjaśniają sytuację rodzinną małoletnich dzieci.

Trzeci z nietrzeźwych kierowców podczas ruszania wjechał w bramę. O całym zdarzeniu policjantów powiadomił świadek. Nietrzeźwy kierowca w rozmowie z policjantami przyznał, że siedział w swoim aucie i pił alkohol. Auto było zaparkowane przed bramą wjazdową. Jak relacjonował pod wpływem emocji i silnego zdenerwowania ruszył autem i uderzył w ogrodzenie posesji. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Kierowcy już stracili prawo jazdy, teraz będą tłumaczyć się przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości.

Natomiast w m. Zelki gm. Wydminy 21-letni kierowca peugeota nie dostosował prędkości do warunków na drodze w wyniku czego auto dachowało w rowie. Kierowcy nic się nie stało, był trzeźwy. Kierowca otrzymał mandat karny.